Posty

Jak śmieją się... Brazylijczycy?

How do brasilians laugh? huashuashuas rsrsrs kkkk! mini słownik dźwięków Polsko- Portugalski ti-ti-ti= (plotkować) Ai! Au!= Ałł! szsz...= cii.. Ps-Ps= kici-kici toc-toc/ tok-tok= puk-puk! smua!- (kiss) psiu!= Psyt! (wołać kogoś) zzzz= chrap-chrap! spać

AMORA

Obraz
Kolejny egzotyczny owoc- AMORA. W smaku trochę przypomina naszą jagodę, ale jest dużo słodsza! One more exotic fruit- AMORA. It tastes a little bit like polish berry, but it's way more sweet!

Feijoada

Obraz
Plus dla tego, kto zgadnie jakie są składniki tej tradycyjnej brazylijskiej potrawy. A je się ją oczywiście... z ryżem!! Smacznego!   Feijoada... I would gladly award a person, that will guess the ingrediens of this traditional brasilian dish. And you eat it of course... with rice! Have a nice meal! 

Szkoła

Obraz
Z okazji 1 września życzę wszystkim pozostałym w Polsce miłego roku szkolnego i wysokich wyników na maturze. W Brazylii lekcje zaczynają się o 7:30. Mam codziennie 5 lekcji. Godzina lekcyjna trwa(niespodzianka).. Godzinę! Jest jedna przerwa 30 min po 3 lekcjach. Szkoła kończy się o 13. Wszyscy idą na lunch, a potem dla chętnych są zajęcia popołudniowe o 14. Oceny są od 1-10 (w zależności od procentowego wyniku testu. 10= 100%) Budynek mojej szkoły ma... 8 pięter! A boisko jest oczywiście na najwyższym. Faktycznie muszą mieć problem jak im piłka wypadnie ;) Najważniejszą różnicą są jednak nauczyciele: wyluzowani, zachowujący się jak twoi najlepsi przyjaciele. Biegający z dziecięcą radością po klasie, żeby wpisać uczniom do zeszytów jakieś zabawne przezwiska. Jakoś nie wyobrażam sobie tego w Polskiej Szkole. Ja i moje koleżanki z klasy. Czuję się trochę jak wielkolud- przeciętna brazylijka jest o głowę niższa ode mnie.

21 dni.

Obraz
Taniec z bębnami. Kolorowe spódnice wirują w powietrzu. Uwierzcie lub nie, ale wszystko rozgrywa się na szkolnym boisku.

1dzien w Szkole!!

Pierwszy dzien w szkole. Czulam sie troche jak zjawisko. Wszyscy (nawet nauczyciele!) mnie dotykali i obcalowywali.Brazylijczycy posiedli ta niesamowita umiejetnosc calowania cie w policzek , zanim skapniesz sie o co chodzi. Myslalam ze zwariuje kiedy nauczycielka zaczela mnie wypytywac o polskie przeklenstwa (!) Ogolnie to trafilam do niezlej klasy, sporo osob mowi po angielsku.Czesc byla na wycieczce w LA. Co jakis czas wychwytuje swoje imie sposrod zbitkow portugalskich slow, robie zdziwiona mine a oni do mnie : nic, nic mowimy o tobie same pozytywne rzeczy.

Sao Paulo. Dzień I

OK. Już jestem- jest niesamowicie. Widać od razu kilka różnic- wszyscy są bardziej otwarci. Są mili dla mnie bo jestem obca, to pewne. Ale także- bardziej wylewni. Osoby, które nie mają prawa dobrze się znać rozmawiają ze sobą, jak najlepsi przyjaciele. W domu trwają przygotowania do wyjazdu najstarszego syna- Caio, do Wrocławia. Jest 16:30. Wszyscy śpią. (?) Na obiad była potrawa przypominająca polskie zrazy. Oni do tego jedli ryż wymieszany z sałatą. Znowu miałam wrażenie, jakbym niedostatecznie się zachwyciła. Tutaj moje szeroki 'Wow!' nie wystarczy. Później host-brat i jego kolega uczyli mnie grać w piłkę nożną (tutaj- soccer). Byłam w tym beznadziejna. W pewnym momencie próbując z rozmachem kopnąć piłkę kolanem, odbiłam ją tak, że trafiła mnie w..... czoło! Mam nadzieję, że w czymś będę tu dobra ;) Wymieniliśmy się z Caio znaczkami, odwiedziła mnie host-siostra, która przyjeżdża do Polski. Ogólnie był to dość klasyczny I dzień. A mimo to był niezwykły!