Uczucia.

To takie krótkie podsumowanie dla przyszłych studentów wymiany. Refleksje po 3 miesiącach pobytu w Brazylii.

1. Tęsknota- Oczywiście, że tęsknię. Każdego dnia chociaż trochę. Za moją rodziną, za przyjaciółmi, za ludzmi którzy znają mnie całe życie, a przynajmniej istotną jego część, i którym mogę powiedzieć wszystko.

2. Wyobcowanie- Trochę tak, bo to inny język, inna kultura. Prawdopodobnie nigdy nie skumam ich żartów, nawet kiedy będę znać wszystkie słowa.
Ale obcokrajowcom w Brazylii jest łatwo. Nie spotkają się z niczym innym niż wybuchem entuzjazmu. Mówiąc "Jestem Polakiem" nie czujesz nic innego poza dumą, bo zaraz się okazuje, że dziadek kolegi cioci był Polakiem. A jeśli nie- to czują respekt, że jesteś "z Europy", a wiadomo, że ci z Europy są fajni:)

3. Chęć Powrotu do kraju- Nie! Nigdy!
Nawet w momentach największego przygnębienia nie żałowałam mojej decyzji o wymianie.

4. Samotność- tak. Bo brakuje tych osób, które były przy tobie "zawsze", były takimi "Pewnikami". Muszę tutaj wszystko planować co do sekundy. Z drugiej strony to właśnie strach przed samotnością i nudą jest największym motorem napędzającym mnie do działania, bycia przebojowym.

5. Strach przed "Powrotem", że kiedy wrócę nic już nie będzie takie samo.- Jeszcze tego nie odczuwam. Chyba jest za wcześnie. Z drugiej strony widzę, że tam (w Polsce) też toczy się życie i wszystko się zmienia. Widzę jak bardzo oddaliłam się z niektórymi ze znajomych z którymi chciałam utrzymywać kontakty. Przerażające jest tylko to, że tego procesu nie da się w żaden sposób zatrzymać!

Cóż jak widać, nie wszystko na wymianie jest tak kolorowe, jakby się wydawało... Na pocieszenie dodam, że w tym poście skupiłam się tylko na jednym (negatywnym?) aspekcie wymiany. Nikt nie powiedział, że dorastanie jest proste. A jednak ani przez chwilę nie przestaję czuć ekscytacji związanej z poznawaniem tego cudownego kraju. Poprostu staram się "chwytać chwilę".

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Brigadeiro

Boze Narodzenie

Christmas in Portugal